Modernizacja starych aplikacji i systemów

Stara aplikacja trzyma firmę w ryzach: działa, ale nikt nie chce jej dotykać. Przenosimy taki system na nowoczesną technologię razem z danymi, bez przestoju i bez utraty tego, co przez lata w nim wypracowaliście.

Zadzwoń: +48 22 378 48 62
  • ISO/IEC 27001
  • 3000+ stanowisk pod opieką
  • NIS2 i KSC
  • IOD w standardzie
  • od 2017

Wiele firm pracuje na aplikacjach napisanych piętnaście czy dwadzieścia lat temu: .NET Framework, Delphi, bazy DOS, Access, systemy terminalowe. Działają, dopóki działają. Przenosimy je na nowoczesną technologię, zachowując dane i logikę, która przez lata okazała się słuszna, a przy okazji dokładamy to, czego wtedy nie było, łącznie z AI.

Co modernizujemy

Nie każdy stary system trzeba pisać od nowa. Najpierw ustalamy, co warto uratować, a co wymienić.

  • Aplikacje desktopowe .NET i Delphi

    Systemy na .NET Framework, WinForms, Delphi czy Visual Basic. Przenosimy je na aktualny stos i wersję webową, dostępną także spoza biura.

  • Stare bazy danych

    Bazy DOS (dBase, Clipper, FoxPro), Access i wysłużone instancje SQL. Migrujemy dane z zachowaniem historii i zależności między nimi.

  • Systemy terminalowe i magazynowe

    Aplikacje pracujące na terminalach i kolektorach danych. Nowy interfejs na urządzenia mobilne bez porzucania sprawdzonych procesów magazynowych.

  • Przeniesienie do chmury

    Serwer w szafie zamieniamy na środowisko, które da się aktualizować, skalować i odtworzyć po awarii, także w naszej infrastrukturze na terenie Unii.

  • AI tam, gdzie ma sens

    Wyszukiwanie w dokumentach firmy, podpowiedzi przy wprowadzaniu danych, automatyczne opisy i klasyfikacja. Nie dla efektu, tylko dla oszczędzonego czasu.

  • Dokumentacja i wyjście z uzależnienia

    Nowy system dostajecie z kodem, dokumentacją i dostępami. Koniec z jedną osobą, która jako jedyna wie, jak to działa.

Co to jest modernizacja starej aplikacji?

Modernizacja to przeniesienie systemu, który działa na przestarzałej technologii, na aktualną, razem z danymi i logiką biznesową. W praktyce oznacza to jedną z trzech dróg: przepisanie aplikacji od nowa, stopniową wymianę modułów przy zachowaniu działania starego systemu albo opakowanie starego rdzenia nowoczesnym interfejsem i API. Wybór zależy od tego, ile wiedzy o firmie siedzi w starym kodzie i jak duże jest ryzyko przerwy w pracy.

Najczęściej spotykamy aplikacje na .NET Framework, Delphi, Visual Basic i Access, bazy w formatach DOS (dBase, Clipper, FoxPro) oraz systemy terminalowe pracujące na starych wersjach Windows. Łączy je jedno: firma jest od nich zależna, a coraz mniej osób potrafi je bezpiecznie zmieniać.

Kiedy przepisać, a kiedy tylko odciąć ryzyko

Przepisanie od zera brzmi atrakcyjnie i najczęściej jest najdroższą oraz najbardziej ryzykowną opcją. Stara aplikacja zawiera dziesiątki decyzji podjętych przez lata, o których nikt już nie pamięta, a które nadal są potrzebne. Przepisanie na ślepo oznacza odkrywanie ich po kolei, zwykle po wdrożeniu i zwykle pod presją.

Dlatego często zaczynamy od wymiany stopniowej: nowy system przejmuje kolejne funkcje, a stary działa dalej, dopóki nie zostanie pusty. Firma pracuje przez cały czas, a ryzyko rozkłada się na etapy zamiast kumulować w jednym dniu przełączenia. Czasem wystarczy mniej: odseparować stary system od sieci, dołożyć kopie zapasowe i nowoczesny dostęp, a przepisywanie odłożyć na moment, gdy będzie do tego biznesowy powód.

Powiemy wprost, gdy modernizacja nie ma sensu. Jeśli na rynku jest gotowy system pokrywający Wasz proces w dziewięćdziesięciu procentach, uczciwiej jest wskazać wdrożenie i migrację danych niż budować to samo od nowa.

Co robimy z danymi ze starych baz

Dane są zwykle najcenniejszą częścią starego systemu i najczęstszym źródłem problemów przy migracji. Zaczynamy od inwentaryzacji: co gdzie leży, które pola są naprawdę używane, gdzie są duplikaty i historyczne śmieci, jakie zależności istnieją między tabelami, o których nie mówi żadna dokumentacja.

Potem budujemy migrację, którą da się uruchomić wielokrotnie i zweryfikować liczbami: ile rekordów wjechało, ile odrzuciliśmy i dlaczego. Migrację przeprowadzamy próbnie tyle razy, ile trzeba, zanim dotkniemy produkcji. Stare dane zostają w archiwum w formie do odczytu, żeby nikt nie musiał się bać, że coś zniknęło.

Gdzie w tym wszystkim jest AI

Modernizacja to najlepszy moment, żeby dołożyć rzeczy, których nie było, gdy system powstawał. Najczęściej ma sens wyszukiwanie w firmowych dokumentach i historii zamówień językiem naturalnym, podpowiedzi przy wprowadzaniu danych, automatyczne opisywanie i kategoryzowanie zgłoszeń oraz wyciąganie danych z faktur i dokumentów przychodzących.

Podchodzimy do tego bez ekscytacji. AI wchodzi tam, gdzie skraca konkretną pracę i da się zmierzyć efekt, a wchodzi w sposób zgodny z RODO i AI Act: wiadomo, jakie dane trafiają do modelu, gdzie są przetwarzane i kto ma do tego dostęp. Jeśli dane nie mogą opuścić firmy, budujemy rozwiązanie działające lokalnie albo w naszej infrastrukturze na terenie Unii.

Zasada jest prosta: najpierw system ma działać i być bezpieczny, dopiero potem inteligentny. Doklejanie AI do niestabilnej aplikacji to najszybszy sposób, żeby zniechęcić do niej zespół.

Jak ograniczamy ryzyko przy migracji

Największym ryzykiem nie jest technologia, tylko przerwa w pracy firmy i utrata danych. Dlatego stary system zostaje żywy aż do momentu, w którym nowy udowodni, że robi to samo. Przez pewien czas oba działają równolegle, a my porównujemy wyniki na tych samych danych.

Do tego dochodzą rzeczy nudne, ale decydujące: pełna kopia przed każdym etapem, plan wycofania zmiany, testy na kopii środowiska i odbiór funkcji przez osoby, które używają systemu na co dzień, a nie tylko przez dział IT. Użytkownicy uczą się nowego narzędzia zanim stare zostanie wyłączone, a nie w dniu przełączenia.

Skąd u nas kompetencje do takich projektów

Robimy dwie rzeczy naraz i to jest tu przewagą. Utrzymujemy firmowe IT, więc rozumiemy środowisko, w którym te aplikacje żyją: serwery, sieć, uprawnienia, kopie zapasowe i to, co się dzieje, gdy coś przestaje działać w środę o czternastej. Jednocześnie budujemy własne produkty SaaS, które sami utrzymujemy latami.

Dzięki temu przy modernizacji nie kończymy w miejscu, w którym kończy typowy software house: kod oddany, powodzenia. Nowy system zostaje w naszym utrzymaniu razem z resztą infrastruktury albo przekazujemy go Waszemu zespołowi z dokumentacją, jeśli tak wolicie.

Jak prowadzimy modernizację

Etapami, z działającą firmą przez cały czas. Bez wielkiego przełączenia w jeden weekend.

  • inwentaryzacja start od danych i realnie używanych funkcji
  • etapy wymiana modułami, stary system działa dalej
  • migracje próbne powtarzalne i weryfikowane liczbami
  • kod i dokumentacja pełne przekazanie własności

Zaczynamy od inwentaryzacji

Ustalamy, co system naprawdę robi, które funkcje są używane i gdzie leżą dane. Zaskakująco często okazuje się, że połowa ekranów nie jest potrzebna.

Projektujemy drogę wyjścia

Wybieramy między przepisaniem, wymianą etapami a opakowaniem starego rdzenia. Decyzję opieramy na ryzyku i kosztach, nie na modzie technologicznej.

Migrujemy dane wielokrotnie

Migrację uruchamiamy próbnie tyle razy, ile trzeba, i weryfikujemy liczbami. Produkcji dotykamy dopiero, gdy wynik jest powtarzalny.

Przełączamy bez przestoju

Stary i nowy system działają przez pewien czas równolegle. Użytkownicy uczą się nowego, zanim stary zostanie wyłączony.

Model rozliczeń

Modernizację prowadzimy etapami i wyceniamy każdy etap osobno, w stałej cenie za uzgodniony zakres. Zaczynamy od analizy, która sama w sobie ma wartość, nawet jeśli nie pójdziecie dalej.

W abonamencie

  • Analiza starego systemu i danych
  • Projekt drogi wyjścia z wariantami i kosztami
  • Migracja danych wraz z weryfikacją
  • Wdrożenie i szkolenie użytkowników

Poza abonamentem

  • Rozbudowa o nowe funkcje po wdrożeniu
  • Integracje z kolejnymi systemami
  • Utrzymanie i rozwój w abonamencie

Po analizie znacie zakres, koszt i kolejność etapów, zanim podejmiecie decyzję o całości projektu.

Dowód kompetencji

Tworzymy własne produkty SaaS

Nie tylko piszemy oprogramowanie na zlecenie. Rozwijamy i utrzymujemy własne produkty, których używamy w obsłudze klientów. To najlepszy dowód, że rozumiemy software od środka.

Zobacz nasze produkty

Najczęstsze pytania

Mamy aplikację w .NET Framework sprzed lat, da się ją uratować?

Zwykle tak, a wybór jest szerszy niż przepisanie od zera. Możemy przenieść aplikację na aktualną wersję platformy, wystawić jej funkcje jako API i dołożyć nowoczesny interfejs webowy albo wymieniać moduły etapami. Decyzję podejmujemy po analizie kodu i danych, bo dopiero wtedy widać, ile logiki biznesowej w nim siedzi.

Mamy dane w starej bazie DOS, czy da się je przenieść?

Tak. Migrowaliśmy dane z formatów dBase, Clipper i FoxPro oraz z baz Access. Zaczynamy od inwentaryzacji: które pola są używane, gdzie są duplikaty i jakie zależności istnieją między tabelami. Migrację uruchamiamy próbnie wielokrotnie i weryfikujemy liczbami, a stare dane zostawiamy w archiwum do odczytu.

Ile trwa modernizacja starego systemu?

Analiza i projekt drogi wyjścia to zwykle 2 do 4 tygodni. Sama modernizacja zależy od wielkości systemu: pojedynczy moduł to kwestia kilku tygodni, cały system firmowy zwykle od kilku miesięcy do roku, prowadzony etapami. Nie proponujemy projektów, w których przez pół roku nie widać nic działającego.

Czy firma może pracować w trakcie migracji?

Tak i to jest podstawowe założenie. Stary system działa aż do momentu, w którym nowy udowodni, że robi to samo. Przez pewien czas pracują równolegle, a my porównujemy wyniki na tych samych danych. Przed każdym etapem robimy pełną kopię i mamy przygotowany plan wycofania zmiany.

Po co dokładać AI do systemu, który ma po prostu działać?

Tylko tam, gdzie skraca konkretną pracę: wyszukiwanie w dokumentach i historii językiem naturalnym, podpowiedzi przy wprowadzaniu danych, wyciąganie danych z faktur, automatyczne opisywanie zgłoszeń. Jeśli w Waszym procesie AI nic nie skraca, powiemy o tym i nie dołożymy go na siłę. Najpierw system ma działać i być bezpieczny, dopiero potem inteligentny.

Czy dane trafią do zewnętrznego modelu AI?

Tylko jeśli na to pozwolicie i jeśli pozwala na to charakter danych. Zawsze wiadomo, co trafia do modelu, gdzie jest przetwarzane i kto ma dostęp, a całość opisujemy w polityce AI zgodnie z RODO i AI Act. Gdy dane nie mogą opuścić firmy, budujemy rozwiązanie działające lokalnie albo w naszej infrastrukturze na terenie Unii Europejskiej.

Co, jeśli gotowy system z rynku wystarczy?

To powiemy wprost. Jeśli dostępne oprogramowanie pokrywa Wasz proces w zdecydowanej większości, uczciwiej jest wdrożyć je i zmigrować dane niż budować to samo od nowa. Wtedy zajmujemy się wdrożeniem, migracją i integracjami, a nie pisaniem kodu dla samego pisania.

Kto utrzyma nowy system po wdrożeniu?

Możemy zostawić go w naszym utrzymaniu razem z resztą Waszego IT, co jest naturalne, skoro i tak zajmujemy się środowiskiem, albo przekazać kod, dokumentację i dostępy Waszemu zespołowi. Nie budujemy uzależnienia od siebie: własność systemu jest po Waszej stronie od pierwszego dnia.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Odpowiedz na 2 pytania o swoją firmę. Prostą wycenę zobaczysz od razu, a pełną propozycję przygotujemy w 24 godziny robocze.

  • 2 minuty, bez zobowiązań
  • Rozmawiasz z inżynierem, nie handlowcem
  • Żadnego spamu, jeden kontakt w sprawie wyceny